3 KROKI DO PIĘKNEGO CIAŁA

Pielęgnacja ciała…i tu się zaczynają schody. O ile temat pielęgnacji włosów mogę zakwalifikować w moim statusie jako „systematycznie”, o tyle w kwestii ciała i jego regeneracji budzę się zwykle wtedy, gdy trzeba założyć letnią sukienkę…

Ten wpis NIE będzie o pielęgnacji w sensie ogólnym, całorocznym, tylko o SOS dla ciała przed wakacjami:)

 

 

KROK PIERWSZY – TWARZ

Fakt, że oczyszczanie twarzy jest podstawą jej zdrowego wyglądu znamy jak mantrę. Wszem i wobec możesz przeczytać o tym, jak bardzo ten etap jest niezbędny dla utrzymania dobrej kondycji skóry twarzy. Wiedza, wiedzą a życie często szybko weryfikuje znajomość tematu (bo przecież byłam zbyt zmęczona wieczorem, żeby bawić się w demakijaż:))…Co zrobić w sytuacji, gdy pokpiłaś temat?:)
Przede wszystkim podpowiem Ci rozwiązania, które sprawdzają się w moim przypadku. Mam nadzieję, że pomogą również Tobie.
W tej chwili nie możesz już zaaplikować sobie pełnej gamy zabiegów oczyszczających. Bardziej zaawansowane i przynoszące szybkie efekty zabiegi odpadają ze względu na porę roku. Mam tu na myśli np. kwasy, które świetnie odświeżają skórę i spłycają zmarszczki ale wymagają pełnej izolacji od nasłonecznienia.
W maju, przy założeniu, że nadal nie rozpieszcza nas specjalnie aura, ewentualnym zabiegiem, który możesz jeszcze wziąć pod uwagę jest mikrodermabrazja.
Jeśli jednak obawiasz się o to, jak Twoja skóra zareaguje na tego typu zabieg przy wyższych temperaturach lub zakładasz opalanie skóry twarzy( czego serdecznie odradzam) – użyj peeling enzymatyczny. Aby efekt był widoczny w pierwszym tygodniu zastosuj dwa razy, potem utrzymaj systematyczną częstotliwość raz w tygodniu. Mój ulubiony kosmetyk w tym zakresie to Dermika Peeling Enzymatyczny, który kosztuje 5 zł, jest w praktycznym, jednorazowym opakowaniu, a jego skuteczność mogę porównać do peelingów z najwyższej półki. Wychodzę z założenia, że dobre i skuteczne produkty nie muszą kosztować majątek, chociaż czasem w niektóre kosmetyki warto zainwestować. Peeling może być tani. Jego zadanie to złuszczać martwy naskórek, bez niepotrzebnego naruszania kolejnej warstwy skóry.

Do demakijażu możesz zastosować olejki (pomysł Magdy), które oprócz tego, że świetnie rozpuszczają zanieczyszczenia oraz make-up, dodatkowo pozostawiają skórę fantastycznie nawilżoną.

Do codziennej pielęgnacji w ciągu dnia polecam Ci kremy zawierające wit C, która genialnie energetyzuje skórę i pozostawia ją rozświetloną. W sezonie wiosenno – letnim od lat używam Creme du Jour Clarinsa. Jest lekki, nie przetłuszcza skóry, nadaje się pod makijaż, a po jego nałożeniu skóra wygląda na wypoczętą (ważne, szczególnie po nocnych tańcach, kiedy o poranku wypada jednak wyglądać świeżo ;)). Jest to również dobry wybór ze względu na cenę.
Jeśli masz cerę z tendencją do przesuszania godnym polecenia będzie krem Biotherme Aquasource. Mocno nawilżający ale nadal o lekkiej konsystencji.

Ostatnio znalazłam świetne ampułki nawilżająco – energetyzujące, do różnych typów cery,w cenie 4,99 zł ! Rival de Loop. Dają podobny rezultat, jak po zastosowaniu ampułek z tzw. „górnej półki” :)

PhotoGrid_1432121648315

 

KROK DRUGI -CIAŁO

W moim przypadku mogę powiedzieć tyko: ujędrnianie, ujędrnianie i … jeszcze raz ujędrnianie. Niestety skóra po 30 tce zaczyna żyć swoim życiem. Dosłownie. I nie ma zmiłuj, to najwyższy czas na inwestycje w dobre, sprawdzone kosmetyki i sposoby na utrzymanie skóry na właściwym poziomie elastyczności.
Na temat walki z cellulitem dość obszernie pisałam już w poście Jak pozbyć się cellulitu.
Natomiast od dwóch lat zauważyłam, że o jędrność ciała trzeba już zadbać w całym zakresie. Powtórzę znaną Ci już mantrę- ćwicz, zwróć uwagę na to, co jesz oraz w tym zakresie zainwestuj w pielęgnację bardziej zaawansowaną.

Pisząc o ćwiczeniach i świadomym, dobrym jedzeniu nie traktuje tego w kategorii np. odchudzania. Absolutnie nie. Bardziej w kontekście dobrego i świadomego traktowania swojego ciała, po to, by jak najdłużej cieszyć się dobrym wyglądem.

Kobiety bardzo często traktują temat ćwiczeń na równi z odchudzaniem. To nie tak. Warto abyś pomyślała o tym bardziej w kategorii ruchu niezbędnego do tego, aby kondycja Twojego ciała nie pogarszała się. Osobiście długo nie wierzyłam w teksty pt.” Skończysz 30 lat i zobaczysz, jak to jest…”. Tere fere, pomyślałam. W 30 urodziny wszystko było świetnie, wiec proszę teorie włożyć między bajki…A jednak. Dziś mam 32 lata i w ciągu tych 2 lat niestety zauważyłam, że coś się jednak zmieniło. Nie jest mi już tak łatwo zrzucić kilka kilogramów. Mało tego, jeśli nawet zrzucam to skóra zaczyna odstawiać mi przedziwne fochy i przestaje być jędrna. Zamiast więc fundować sobie huśtawkę 5 kilogramów w przód i tył, lepiej zadbać o utrzymanie dobrej, stałej kondycji. Świetnym przykładem, przynajmniej dla mnie, jest Monica Bellucci, która nigdy nie była filigranowa ale zawsze seksowna. Szczególnie przez to, że jej konkretne dość kształty mają świetną oprawę w postaci jędrnej skóry, zadbanej cery i pięknych włosów.

Ćwicz myśląc przede wszystkim o swoim dobrym samopoczuciu :) Ruch może być urozmaiceniem dnia. Masz obecnie do wyboru tyle możliwości aktywności fizycznej, że na pewno znajdziesz coś, co sprawi Ci przyjemność. Próbuj. Zobacz co dla Ciebie jest najlepsze. Nie dla każdej z nas siłownia czy też aerobic jest najlepszym rozwiązaniem.
Sama zauważyłam, że pomimo tego, że uwielbiam ciężką orkę na siłowni niekoniecznie to jest najlepsze rozwiązanie dla mojej figury. Po kilku miesiącach systematycznej pracy moje ciało owszem, zyskało kondycję ale jednocześnie zrobiłam się masywniejsza, co już niekoniecznie mnie uradowało. Urozmaiciłam więc ćwiczenia, zmniejszyłam ilość ćwiczeń siłowych na rzecz pływania oraz jogi. Ciało zaczęło smukleć.

Podobnie jest z jedzeniem. Byłabym skończoną hipokrytka, gdybym nie przyznała Ci się, że jem różnie. Lubię gotować. Uwielbiam dobrze zjeść. Natomiast od dłuższego czasu wybieram posiłki świadomie. Dzięki bardziej świadomej żywieniowo Magdzie, przekonałam się, że jedzenie zdrowych posiłków nie musi być nudne i słabe w smaku. Dodatkowo, jeśli już grzeszę w zakresie jedzenia, wybieram tzw. mniejsze zło. Zamiast np. wafelków na utwardzonym tłuszczu (który pięknie zasila mój cellulit) wybieram pieczone owoce z kruszonką ( przepis Fashionelki :)).

Dbałość o ciało nie oznacza konieczności stosowania restrykcyjnych diet czy katorgi na siłowni. Oznacza świadomy wybór tego, co dla CIEBIE jest najlepsze.

W kwestii pielęgnacji ciała polecam Ci kilka sprawdzonych na sobie( jak zwykle) kosmetyków: Collistar Intensive Anticellulite Serum, High Definition Clarins, Collistar Oleo Latte.

Dodatkowo podczas sezonu letniego świetnie sprawdzają się olejki z drobinkami złota, które pięknie rozświetlają skórę. Bardzo dobrym i sprawdzonym dla mnie kosmetykiem w tym zakresie jest olejek z drobinkami Body Shop.

PhotoGrid_1432122513457

KROK TRZECI – DŁONIE I STOPY

Zdecydowanie musisz o nie teraz zadbać!
Jeśli nie masz czasu na pedicure w salonie kosmetycznym, poświęć chwilę w domowym zaciszu.
Potrzebujesz do tego : pilnik a’la frezarka np. Scholl (129 zł), który w szybki i precyzyjny sposób usunie nadmiar naskórka, do tego peeling gruboziarnisty oraz krem, taki jak np. AA Ciało Wrażliwe, FussWohl Rossmann, a przede wszystkim Lirene, który posiada całą gamę kremów przeznaczonych do pielęgnacji stóp.
Co jakiś czas warto skorzystać z profesjonalnych usług ale jeśli odnajdziesz w sobie odrobinę chęci i systematyczności, wprowadzisz zwyczaj wcierania olejków w skórki wokół paznokci oraz stosowania na noc kremu na dłonie i stopy – efekt po krótkim czasie mile Cię zaskoczy :)

W sezonie letnim możesz spokojnie pozwolić sobie na pełną feerie barw w zakresie koloru Twoich paznokci. Pamiętaj, paznokcie mogą być ciekawym dodatkiem do stroju. Jeśli masz możliwość, wybierz lakiery hybrydowe, które mają większą wytrzymałość od zwykłego lakieru do paznokci. Dla bardziej odważnych – występują w neonowych odcieniach :)

PhotoGrid_1432229095121

 

 

 

 


2 Discussions on
“3 KROKI DO PIĘKNEGO CIAŁA”
  • Przydatny wpis (wypróbuje kremu i ampułek) zwłaszcza, iż patrząc na Pani zdjęcia widzę, że kosmetyki nie muszą kosztować majątku by wyglądać świetnie!
    p.s. choć dobre geny też robią swoje ;)

    • Dzięki Serdeczne Onaaa :) Z tymi dobrymi genami to tak może nie do końca.. Jak to było w Lejdis – „cellulitu to nie mam chyba tylko pod oczami „;) Natomiast faktycznie cały czas walczę o to by dobrze się czuć we własnym ciele. A co do ceny kosmetyków – od lat testuje różne półki i przekonałam się wielokrotnie, że tańsze kosmetyki mogą być naprawdę skuteczniejsze od tych przepłaconych. Co spróbuję, to się podzielę czy warto czy też nie :)

Odpowiedz na „Anna Majer-ŁabuśAnuluj pisanie odpowiedzi

Your email address will not be published.