3 POWODY DLA KTÓRYCH WARTO WYJECHAĆ NA WAKACJE

Przez ponad miesiąc biłam się z myślami czy powinnam…Bo przecież sto tysięcy spraw do załatwienia. Bo projekty w toku. Bo w sumie to jestem na etapie, gdzie pieniądze powinnam inwestować a wyjazd wakacyjny to zbytek. Bo pokój dzieci do remontu przed rozpoczęciem szkoły, a czasu brak.

Powodów na to „dlaczego nie powinnam wyjechać na wakacje” znalazłam wiele.

Wprawdzie moja efektywność w pracy spadała na łeb. Cierpliwość również gdzieś się zagubiła. Razem z wewnętrznym Zen. Dobiłam do poziomu, gdzie sama siebie potrafiłam zirytować w sekundę. Basta! Stop! Wyjeżdżam.

Bez szaleństwa. Do Chorwacji. Z moimi dzieciakami. Trudno, niech się wali, pali. Muszę złapać oddech.

Dopiero po dwóch dniach wylegiwania się na plaży, złapałam jakiś sensowny kontakt z rzeczywistością. Z moimi dziećmi. Z samą sobą. I tak sobie siedząc nad brzegiem morza, dotarłam do tego, że :

 

1. WAKACJE SĄ ZBAWIENIEM DLA MOJEJ PRACY

 

Brzmi paradoksalnie, ale tak jest. Nic nie wpływa lepiej na moją efektywność w pracy niż wakacje. Po pierwsze – maksymalnie spinam tyłek przed wyjazdem. Co śmieszne, w ciągu tygodnia poprzedzającego urlop pozamykałam sprawy, których załatwienie odkładałam od dłuższego czasu. Nie lubię zabierać ze sobą na wakacje tego dziwnego uczucia, że niezamknięty temat w pracy kopnie mnie właśnie podczas wylegiwania się na plaży. No więc trzeba było się sprężyć przed wyjazdem.

Po drugie – po kilku dniach „nicnierobienia” pomysły, dotyczące spraw zawodowych, zaczęły przychodzić mimowolnie. Naturalnie. Leżę na plaży, a rozwiązania same się krystalizują. Bez spiny. Bez niepotrzebnego wymuszania kreatywności. Just it.

Po trzecie – naładowana fantastyczną energią, słońcem, pysznym jedzeniem ( tja…i znów tyłek w nieprzyzwoitym rozmiarze ;)) wróciłam do pracy z natychmiastową siłą sprawczą. Czyli w stanie Wszystko Mi Się Chcę I Nie Szukam Wymówek.

Podliczając bilans zysków i strat w pracy, wynikający z urlopowania, dochodzą do jednej konkluzji: jestem zawodowo in plus. Ok, przez 10 dni nie robiłam nic ale przed wyjazdem zamknęłam pilne sprawy, a po powrocie wróciłam z energią, dzięki której góry można przenosić.

3 powody dla których warto wyjechać na wakacje

 

2. WAKACJE SĄ ZBAWIENIEM DLA MOICH DZIECI.

 

Na tydzień przed wyjazdem zaczęłam rozważać oddanie dzieci w leasing, reklamacje do bociana i inne takie Metody Dla Zdesperowanej Mamy ;) Pierwsze prawo fizyki macierzyńskiej mówi o tym, że im bardziej masz napięty grafik w pracy, tym bardziej dzieci dadzą Ci w kość.

I nagle wyjazd na wakacje podziałał na dzieci niczym magiczna różdżka. Makaron z sosem pomidorowym już nie zabijał. Moja córka przemówiła ludzkim głosem, odpuszczając choć na chwilę częstowanie wszystkich swoim fochem (etap dojrzewania uważam za oficjalnie rozpoczęty). Mój syn postanowił zamieszkać w wodzie, tym samym zwalniając mnie z konieczności udawania zachwytu nad zabawą w Star Wars.

Dotarło do mnie, że moje dzieci też potrzebują urlopu. Nie tylko w sensie spędzenia tego czasu ze mną. Bez obowiązków. Harmonogramu dnia. One również potrzebują urlopu od swojego środowiska. Od przedszkola, koleżanek „z osiedla”. Po raz pierwszy zobaczyłam to tak jaskrawo. Moje dzieci, tak jak ja, też mają czasem serdecznie dość swoich utartych ścieżek. Potrzebują resetu i ucieczki od codzienności. W myśl zasady : dziecko też człowiek, też potrzebuje urlopu :)

 

3 powody dla których warto wyjechać na wakacjechorwacja 23

 

3. WAKACJE SĄ ZBAWIENIEM DLA MNIE

 

Stwierdzenie oczywiste. Ameryki nie odkryłam. Przyznam jednak, że podczas tegorocznych wakacji odczułam to w głębszym wymiarze. Wiadomo, każdy potrzebuje odpoczynku. W sensie przemęczenia materiału i takie tam.

Dodatkowo, opuszczenie własnych śmieci daje przestrzeń. Tym razem ta przestrzeń umożliwiła mi złapanie nowej perspektywy do samej siebie. Cisza i spokój stworzyły warunki do zastanowienia się nad kilkoma kwestiami. Możliwość dialogu ze sobą. W codziennej gonitwie kontakt z własnym JA bywa zaburzony. Czasem wręcz niemożliwy. W niektórych momentach potrafię osiągnąć arcymistrzostwo zasupłania myślowego. Wtedy konieczny jest dystans. Przestrzeń. Cisza. Nieobieranie telefonów, maili i całego tego smart ciarachajstwa…

 

Właśnie stworzyłam dla Ciebie alibii na najbliższą nieobecność w pracy i domu. Jeśli jeszcze nie załapałaś chwili odpoczynku w te wakacje – nie zastanawiaj się. Łap okazję i wyjeżdżaj. Świat się nie zawali. W pracy wyjdzie Ci to na zdrowie. Dzieci będą mniej upierdliwe. A budżet – w tej chwili jesteś w stanie znaleźć sensowną ofertę w rozsądnej cenie. A więc do dzieła!!

Aby zwiększyć Twój zapał do wyjazdu, wrzucam fotki z moich wakacji. Odrobinę nieudolne. Podobno najsłabsze ogniwo w fotografii to …fotograf :) No cóż, w tym przypadku coś jest na rzeczy. Dla mnie to były pierwsze kroki w tej dziedzinie. Przed wyjazdem zorganizowałam sprzęt. Nikon 5200 – przyznam, że póki co jak dla mnie nie do ogarnięcia. Ale uczę się z zapałem. Gdybyś potrzebowała praktycznych wskazówek, zerknij do bloga Kameralnej.

A jeśli po powrocie chciałabyś podzielić się wrażeniami, adresami godnymi polecenia, fotkami z podróży – napisz do nas.

Ps. Zdjęcia bardziej udane są autorstwa mojej uzdolnionej córci, której z tego miejsca serdecznie dziękuję za wytrwałość i cierpliwość przy poszukiwaniu właściwego ustawienia przesłony :)

 

3 powody dla których warto wyjechać na wakacje3 powody dla których warto wyjechać na wakacje

3 powody dla których warto wyjechać na wakacje3 powody dla których warto wyjechać na wakacjechorwacja 253 powody dla których warto wyjechać na wakacjechorwacja 19


Leave A Comment

Your email address will not be published.