Category ŻYCIOWO

SZCZĘŚLIWEGO …

To był dobry rok. Nie przesłodzony. Taki z dawką gorzkiego posmaku. Przede wszystkim zaś bardzo rozwojowy. Nie mam na myśli – rozwojowy biznesowo. Chociaż narzekać nie mogę, bo coraz więcej pomysłów udaje się wprowadzić w życie. Mam na myśli – rozwojowy duchowo, mentalnie. Jestem o kolejny etap dalej w poznawaniu siebie, swoich potrzeb, niedoskonałości. W poznawaniu tego, co mnie uszczęśliwia. Okazuje się, że to co powinno być najbardziej oczywiste, oczywistym

Continue reading…

O CO CI BABO CHODZI?

Kobieta. Stworzenie niebezpiecznie przewrotne. Pochodzi pewnie od małpy, bo często wykazuje małpią naturę. W skrajnych sytuacjach karmić wyłącznie czekoladą. Nie trzymać w złotej klatce. Jako przedstawicielka gatunku, zwanego Kobieta, wpisuję się w to krótkie dosier. Nie jestem zła. Nie jestem też słodkim cukiereczkiem. Raczej sinusoidą. W zależności od tego, jak bardzo moje Zen spieprzy gdzieś w okolice Nepalu W sumie to od pewnego czasu niewiele mnie rusza. W sensie –

Continue reading…

ZA CO JESTEM WDZIĘCZNA ? A TY?

Ciężko mnie złamać. Przeżyłam już swoje w życiu. Wiem. Brzmi idiotycznie w ustach 32 latki? Uwierz. Istotą nie jest to jak długo żyjesz. Raczej jak intensywnie. Tak więc mentalnie moja dusza jest już stara. Nie, nie pomarszczona. Nie jęcząco – stękająca. Nie trawi jej demencja i „Tumiwisizm”. Moja dusza jest doświadczona ale nadal zachłanna na życie. Uwielbiam wszystkie smaki życia. Trudno, nawet ten słony od łez. Posmakowałam macierzyństwa. Kariery. Bankructwa.

Continue reading…

WRACAM…

Wracam… Małymi krokami. Nie, kłamię – już biegnę. Lekko. Z pełną jasnością umysłu. Z pełnym przekonaniem do tego, co robię i po co. Trochę to trwało. Wiem. Prawie przez miesiąc zakopana byłam w ciszy. I w ilości zdarzeń. Paradoks? Niekoniecznie. Kilka razy czytałam już na różnych, fajnych blogach o „zawieszeniu twórczym”. Zabrzmiało patetycznie Tak serio – czasem trzeba na chwilę się zatrzymać, żeby odnaleźć na nowo drogę, którą się poczłapie

Continue reading…

JAK NAUCZYĆ DZIECKO MYŚLENIA?

Nie mogę narzekać na moje dzieci. Ogólnie sa dość samodzielne. Ciekawe świata . Ambitne. Nie zmienia to faktu, że obserwuje  tendencja do rozleniwienia w samodzielnym myśleniu. Niedziela, poranek. Najważniejsza (czyli moje starsze dziecko) informuje mnie o tym, że jest projekt do zrobienia. Do szkoły. O tym, kto jest dla niej autorytetem. – Kogo wybrać Mamo?? Babcie, ciocie czy co?- pyta Najważniejsza – A kto Cię inspiruje? -pytam – No nie

Continue reading…

A IDŹ TY JANUSZ W CHOLERĘ !

Ostatnio jakaś epidemia. Trudnych decyzji. Przemyśleń . Tematu niekończących się rozkminek życiowo – związkowych. Zrobiłyśmy z Czarownicami sabat. Wniosek jeden. A idź Ty Janusz w cholerę. Każda ma, miała albo będzie mieć takiego Janusza. Co drąży. Zmienia zdanie. Chce i nie chce. Jest niegotowy w swojej gotowości. Chciałby a nie mógł, może a nie chcę. Niezdecydowany w swoim zdecydowaniu. Co czasem weźmie Cię do życia, a czasem odda ubogim. Albo

Continue reading…

DLACZEGO MAŁY KSIĄŻĘ JEST NAJWAŻNIEJSZY W MOIM ŻYCIU ?

Czytam moim dzieciom Małego Księcia Antoine de Saint- Exupery. Ta książka ma w sobie niesamowitą magię i siłę . Jednocześnie w sposób prostolinijny ukazuję to, co powinno być w życiu istotne. Przez chwilę miałam moment zawahania, czy mój sześciolatek zrozumie choćby namiastkę tego, co niesie treść. Jak się okazało, bywam jednak typowym dorosłym. Dla moich dzieci „Proszę narysuj mi baranka” było najnormalniejszą prośbą jaką mieć na środku pustynni. Była to

Continue reading…

3 POWODY DLA KTÓRYCH WARTO WYJECHAĆ NA WAKACJE

Przez ponad miesiąc biłam się z myślami czy powinnam…Bo przecież sto tysięcy spraw do załatwienia. Bo projekty w toku. Bo w sumie to jestem na etapie, gdzie pieniądze powinnam inwestować a wyjazd wakacyjny to zbytek. Bo pokój dzieci do remontu przed rozpoczęciem szkoły, a czasu brak. Powodów na to „dlaczego nie powinnam wyjechać na wakacje” znalazłam wiele. Wprawdzie moja efektywność w pracy spadała na łeb. Cierpliwość również gdzieś się zagubiła.

Continue reading…

SZCZEROŚĆ. TOWAR W DEFICYCIE?

Nie jestem idealna. Żadne to wyznanie, ani odkrycie. Stwierdzenie faktu. Bywam zołzą. Nie aspiruje do tytułu Miss Publiczności. Mówię, co myślę. Do tego strasznie fałszuję śpiewając Depeche Mode. Znajdzie się jeszcze kilka kwestii, które można mi zarzucić. Mam na imię Ania i nie jestem Nutellą, nie wszyscy muszą mnie lubić.  Jedno w tym wszystkim przemawia na moją korzyść/niekorzyść. Jak kocham – to całą sobą. Jak się wkurzam – to niczym

Continue reading…

A PO CO CI BABO TEN FACET?

Nigdy nie uprawiałam małżeńskiej prostytucji. Nigdy nie potrzebowałam sponsora ani drugiego tatusia. Opiekuna. Psa przewodnika. Łaskawego Pana, który doceni to, że ładnie umeblowałam domek za jego pieniądze i pod jego dyktando. Z drugiej strony, przy całej niezależności, facet jest mi potrzebny. Nie, nie do odkręcania słoików. Do kochania. Tak po prostu. Co sprowokowało mnie do napisania tego wywodu? Już spieszę z wyjaśnieniem… Podczas weekendu miałam okazję przysłuchać się (niechcący) wymianie

Continue reading…

5 WAŻNYCH INFORMACJI, KTÓRE POWINNAŚ WIEDZIEĆ ZAKŁADAJĄC SWÓJ BIZNES

Czy pomyślałaś kiedyś „Być sobie sterem, żeglarzem, okrętem”? Żadnego zrzędzącego szefa, co to systematycznie ogranicza Twoją kreatywność? Żadnego powielania tych samych obowiązków w pracy? Koniec z pracą po godzinach? I wtedy – olśnienie! Założę swoją firmę. A co. Będzie ciekawie, miło i na bogato. Jeśli zaczęłaś od tego poziomu myślenia, chciałabym, żebyś poświęciła chwilę na przeczytanie tego wpisu. Nie, nie zamierzam zaprezentować Ci 10 powodów dla których nie miałabyś tego

Continue reading…

NIE ODKŁADAJ MACIERZYŃSTWA NA POTEM! CZYLI JAK ZROBIĆ BEZSENSOWNĄ KAMPANIĘ.

A może zamiast krzykliwego „Nie odkładaj macierzyństwa na potem!” powiedzieć: „Wybierz zgodnie ze sobą, a reszta naszego społeczeństwa niech Ci da święty spokój?” Od kilku dni mielony jest temat kampanii Fundacji Mamy i Taty. Ok, rozumiem, że założenie miało być dobre. Jestem mamą, więc powinno być mi tym bardziej bliskie. Ale, do cholery jasnej, czy nasze społeczeństwo może wreszcie dojrzeć do tolerancji? Może nie każdemu pisane jest bycie rodzicem? Może

Continue reading…

SAMOTNA MATKA ? PLANOWANE DZIECI?

Plan był inny. Studia, aplikacja, życie garściami brane. Ewentualnie mąż nie-mąż. Dzieci? „Nie dziękuję”. Ciąg dalszy zgodnie z powiedzeniem „Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o swoich planach na przyszłość”… Dziś dziękuje za to, że mnie nie wysłuchał. NAJWAŻNIEJSZA Czerwiec. Epoka Przed Narodzinami Najważniejszej. Już od miesiąca złe samopoczucie, tłumaczone na logikę najgorszą sesją egzaminacyjną, jaką mogłabym sobie wymyślić. Sesja zaliczona, samopoczucie bez zmian. Test ciążowy pozytywny. Histeria. Po raz

Continue reading…

  • 1 2